Strona 1 z 2 • Znaleziono 19 postów • 1, 2

Zobacz cały wątek

Chciałbym tu odnieść sie do apartamentowców w chmurach. Aby to było potrzebne potrzebna jest duża grupa korporacyjnych ludzi.

Do tego potrzeba najpierw dużej ilości pracy biurowej - dużo biurowców. To rodzi z czasem większe firmy które nie mieszczą się do biznes parków. Tak od około 500 można myśleć o osobnym biurowcu lub piętrze w wieżowcu. Pare tysięcy ludków w jednej firmie w Katowicach to konieczność już budowy/wynajmu wieżowca.

Duża ilość takich miejsc pracy to dużo ludzi mających kasę (mówie o kilku procentach z pracowników biur). I oni mogą chcieć mieszkać blisko bo ich dzień składa się z pracy i snu.

Wiecie że na to potrzeba następnych 20 lat? Tak, tyle minęło od upadku komunizmu. Po 20 latach uzyskaliśmy jakiś poziom życia - zasypaliśmy troche kryzys z 1989.

P.S.Z drugiej strony nasza developerka jest za mała na coś takiego. Strasznie niebezpiecznie jest mieć w jednym budynku ponad połowę swojej sprzedaży...
Data: Pon Lis 24, 2008 11:54 pm
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 1269
Wyświetleń 135215

 

Zobacz cały wątek

Cytat: Polecam zajrzeć do portalu Rzeczypospolitej, oprócz artykułu, jest tam fajne porównanie planów i stanu obecnego:



Bardzo dobry artykuł!

Zagospodarowanie takiej powierzchni wymaga jednak czasu.

Winne tej sytuacji są głównie władze Wilanowa. Brak współpracy od początku z deweloperami itd...

Deweloper liczy tylko na zyski - przecież jest spółką prawa handlowego i wynik finansowy najważniejszy.

Radni z Wilanowa to chyba nawet nie nadążają za nowymi inwestycjami. Wystarczy przejść się do Urzędu Dzielnicy obskubany budynek z tynków, na korytarzach lekko żarzące się świetlówki, lamperię pomalowane farbą olejną odłażą ze starości, na korytarzach półmrok, a w cieniu tego półmroku zakopconego od dymu papierosowego w pokoiku wyłania się smętna postać burmistrza, w gajerku nie pranym od ubiegłego sylwestra. W tle słychać radio złote przeboje i czuć zapach świeżo zaparzonej kawy mielonej po turecku w szklance z PRL-u. Pan jak zwykle budzi sie dopiero około godz. 13, o 15 idzie już do domu. Kiedy ma podejmować ważne decyzje?

A obrazu biur sprzedaży dewelopera nie trzeba opisywać, bo właśnie biura sprzedaży wyglądają jak te foldery.

To cała prawda. Może w końcu władze dzielnicy obudzą się z tego marazmu i domyślą się że poza pałacem w Wilanowie są też inne obszary wymagające zainteresowania.
Data: 2008-02-08, 11:32
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 113
Wyświetleń 25786

Zobacz cały wątek

Stalowa Wola. Metalowiec pod młotek

Huta Stalowa Wola wystawiła na sprzedaż biurowiec Młody Metalowiec. Już wiemy, że znalazł się chętny na setki biur, rozmieszczonych na jedenastu piętrach.

Do sprzedaży Metalowca zmusza nas program restrukturyzacji firmy - mówi Zbigniew Nita, rzecznik HSW.

W ramach programu restrukturyzacji firmy, HSW musi się pozbyć wszelkiego majątku, który nie służy produkcji. Biurowiec z częścią hotelową, z produkcją nic nie ma, więc od kilku lat czeka na nabywcę. Wcześniej przejęciem Metalowca zainteresowane było miasto, ale radni skutecznie wybili prezydentowi z głowy, pomysł urządzania w biurowcu mieszkań socjalnych. Rok temu miasto było gotowe przejąć Metalowiec za niecałe 5 mln zł. Ile teraz huta zechce za wieżowiec?

Rzecznik dodał, że znalazł się już potencjalny nabywca. Nie chce jednak powiedzieć, kto to taki, bo podobno oferent sobie tego nie życzy. Uspokaja, że zmiana właściciela biurowca nie będzie oznaczała eksmisji dla firm, które mają siedziby w Metalowcu.

Metalowiec został wybudowany w latach siedemdziesiątych i miał być hotelem o wysokim standardzie, dla Japończyków, którzy budowali kuźnię matrycową. Pech chciał, że ktoś go umiejscowił przy samej linii kolejowej i Japończycy woleli dojeżdżać z Baranowa, niż być budzeni przez każdy pociąg. Ranga hotelu spadła do zwykłego robotniczego, a z czasem i robotnicy zaczęli się z niego wyprowadzać. W budynek trzeba było wpompować sporo pieniędzy, by nie uciekły z niego firmy. Na następny remont huta już sobie nie pozwoli i musi gmach sprzedać.
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 4215
Wyświetleń 177878

Zobacz cały wątek

wrzuce tu
art o ogolnej perspektywie na rynku pow biurowych w Europie

W Londynie banki opuszczają biurowce
Piotr Mazurkiewicz 21-11-2008, ostatnia aktualizacja 21-11-2008 03:11

Popyt na biura po trzech kwartałach spadł o 70 proc., źle jest m.in. w Moskwie i Brukseli. Kryzys zmusi wiele banków do sprzedawania swoich biurowców

Banki to od lat jedni z największych najemców biur, zwłaszcza w dużych miastach. Jednak od początku roku sytuacja gwałtownie się pogorszyła. Ostatnio podobna sytuacja miała miejsce w latach 90., kiedy pękła bańka internetowa, i firmy z tej branży też masowo opuszczały biurowce.

Jak podaje firma doradcza Cushman & Wakefield, do końca października w londyńskim City popyt na biura wyniósł niespełna 47 tys. mkw., podczas gdy w podobnym okresie 2007 r. było to ponad 152 tys. mkw. Z biur w City zrezygnował już choćby JP Morgan. W Madrycie popyt spadł z 61,4 tys. mkw. w ubiegłym roku do 9 tys. mkw. obecnie, źle jest też w Moskwie i Brukseli.

Znacznie bardziej odporne na kryzys okazały się rynki biurowe w Paryżu czy Frankfurcie, gdzie popyt na biura cały czas jeszcze rośnie. Nieznaczny wzrost C&W zaobserwował również w Warszawie, gdzie po trzech kwartałach popyt banków na biura wyniósł 86,5 tys. mkw. Rekordzistą był Bank Pekao, który wynajął prawie 40 tys. mkw.

Zdaniem analityków w całej Europie coraz więcej banków będzie zmuszonych do sprzedawania swoich nieruchomości – C&W szacuje wartość całego portfela na 63 mld euro.

– Nieruchomości stanowią największy koszt dla banków i tylko te podmioty, które będą w stanie efektywnie zarządzać posiadanymi portfelami, będą w stanie przetrwać obecny kryzys – uważa Guy Douetil z C&W.

Biurowce często zajmowane przez banki zostały już zmuszone do obniżania czynszów – w londyńskim City w ciągu trzech ostatnich miesięcy ceny wynajmu spadły o 4,2 proc. Mniejsze inwestycje banków mogą też doprowadzić do spadku cen w innych lokalizacjach. – Obserwowany w ciągu ostatnich dwóch, trzech lat znaczny wzrost czynszów przy ulicach handlowych polskich miast może zostać spowolniony w 2009 r. z powodu ograniczania planów ekspansji banków, które były w ostatnich latach jego głównym generatorem – mówi Katarzyna Michnikowska, starszy analityk z C&W.

Branża wynajmuje coraz mniej nowych powierzchni. Analitycy spodziewają sięfali sprzedaży bankowych biurowców, które warte sąaż 63 mld euro.

Rzeczpospolita
Data: Pią Lis 21, 2008 11:47 am
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 1291
Wyświetleń 149885

Zobacz cały wątek


Nie wszyscy wstrzymują budowę mieszkań
Marcin Zwierzchowski 20-09-2008, ostatnia aktualizacja 20-09-2008 02:16

Firmy zbudują mniej. To efekt wolniejszej sprzedaży. Ale są i tacy, którzy wierzą w rynek

O 1 proc. mniej pozwoleń na budowę mieszkań wydano deweloperom po siedmiu miesiącach tego roku. Rok wcześniej wzrost przekraczał 66 proc. Maleje także dynamika rozpoczynanych przez firmy inwestycji. Do sierpnia ich liczba zwiększyła się ledwie o 4,7 proc. (rok wcześniej wzrost sięgał 66,9 proc.).

Widząc słabą sprzedaż mieszkań, kolejne firmy weryfikują plany. LC Corp w sztandarowym projekcie – wrocławskim Sky Tower – zwiększył powierzchnię biur kosztem mieszkań. Część firm rezygnuje z budynków mieszkalnych i skupia się na centrach handlowych lub biurowcach. A giełdowy Dom Development odkłada w czasie 11 projektów mieszkaniowych planowanych na najbliższe dwa lata.

Są jednak i takie firmy, które wierzą w mieszkaniówkę. Budimex Nieruchomości chce w przyszłym roku uruchomić po dwa nowe projekty w Warszawie i Krakowie oraz jeden lub dwa w Poznaniu. Każdy z nich będzie liczył od 300 do 400 mieszkań. Jak przyznaje prezes Henryk Urbański, spółka na razie nie ma planów wchodzenia w inne poza mieszkaniówką sektory. Jednak w dalszej perspektywie nie wyklucza budowy biur czy centrów handlowych.

Na razie jednak mieszkania dają spółce spore zyski. Urbański zapewnia, że wyniki finansowe Budimeksu Nieruchomości będą w tym roku nie gorsze niż w 2007. Wówczas przychody sięgnęły 230 mln zł, a zysk netto przekroczył 30 mln zł.

– W tym roku sprzedaliśmy ponad 400 mieszkań. W ofercie mamy jeszcze ok. 600. Nie jestem aż takim optymistą, żeby zapowiadać sprzedaż wszystkich, ale 600 – 800 w tym roku jest realne. W czasie największej hossy sprzedawaliśmy prawie 1000 lokali rocznie, wiec spadek nie jest aż tak duży – mówi Henryk Urbański.

W banku gruntów spółka, która w 50 proc. należy do giełdowego Budimeksu, ma jeszcze działki, na których można postawić 8,5 tys. mieszkań. Wciąż szuka nowych terenów w Warszawie, Krakowie i Poznaniu.
Data: Sob Wrz 20, 2008 11:23 am
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 67
Wyświetleń 3427

Zobacz cały wątek


Przemawiając na Konferencji Czech Association of Competitive Communications (CACC) w Pradze, Marcin Kubacki, MD Astra CEE powiedział, że jest bardzo prawdopodobe, iż Telewizja Polska rozpocznie nadawanie niekodowanego pakietu kanałów telewizyjnych DTH w Polsce jeszcze w tym roku.

Potwierdził on, że z punktu widzenia Astry nie ma konfliktu między platformą satelitarną TVP, a rozwojem DVB-T w Polsce. Co więcej, wróży on satelitarnej platformie publicznej telewizji w Polsce duży sukces.

Jednym z kanałów tejże platformy miałby być kanał... TV Białoruś, który ruszy 15 października. Teoretycznie należałoby się spodziewać, że do tego czasu ruszą w końcu inne zapowiadane kanały tematyczne TVP, TVP Info, TVP Historia, TVP Film, TVP Rozrywka.

Satelitarna transmisja kanałów tematycznych TVP z Astry powinna być odkodowana - taka wizytówka Telewizji Polskiej na całą Europę. Jeśli już nawet z wiadomych powodów nie można w tej chwili odkodować kanałów TVP1, TVP2 i TVP Sport, to najwyższy czas uruchomić te kanały testowo z kilku nadajników DVB-T, bo przykład transmisji TVP Sport ze Skrzycznego dobrze wróży.

Może gdy POT uruchomi w Śremie i Warszawie transmisje DVB-T w MPEG-4 (TV4, Polsat i TVN), to TVP szybko zareaguje z uruchomieniem podobnych testów z kanałami TVP Sport czy TVP Info.

Już kilka lat temu firmy tv-sat loobowały w celu uruchomienia platformy TVP typu brytyjskiej Freesat, czyli niekodowanej tak, aby widzowie mogli oglądać kanały tematyczne z najtańszych cyfrowych odbiorników FTA.

Rozważanie jaki system kodowania wybrać dla kanałów TVP może skończć się bólem gółowy i kłopotami z utrzymaniem biur sprzedaży dekoderów/kart/aktywacji i obsługi klientów. Nieoficjalnie wiadomo, że TVP rozważała wybór jednego z dwóch systemów - Nagravision lub NDS - i oba z różnych powodów nie byłyby takie dobre, bo oba systemy na sztywno przypisałyby abonenta do dekodera, który musiałaby dostarczyć TVP SA, a tym telewizja publiczna zajmować się nie powinna, bo to nie jej misja, a już na pewno nie publiczna.

Telewizję Polską czeka jeszcze jedno poważne wyzwanie, a mianowicie Euro2012 w HDTV i to bez względu, kto będzie je pokazywał polskim widzom, to bez członka EBU raczej się to nie uda. W 2012 roku ponad 50 proc. europejskich widzów będzie korzystać z transmisji sportowych w HDTV - nikt nawet nie będzie spoglądał na przekazy SD z rozgrywek piłkarskich, które na razie królują w Polsce. Kanał sportowy TVP w jakości HD, to coś więcej niż 'ukrywany' w n telewizji i kablówkach TVP Sport.

Sat.Kurier
Data: 2007-04-25, 13:43
 
Wątek: Zobacz temat
Wyświetleń 580

Zobacz cały wątek

Atrium prześcignie Altusa?

www.BIZNESPOLSKA.pl

Katowicka firma Metropolis szuka inwestora, który zbuduje niedaleko śródmieścia 18-piętrowy biurowiec
Biuro architektoniczne Akant opracowało już
wstępną koncepcję przebudowy obiektu, która
zakłada powstanie w tym miejscu ok. 13 tys.
mkw. nowoczesnej powierzchni biurowej

Czy położona przy al. Korfantego stara drukarnia spółki Cartotecnica Polska zmieni się wkrótce w supernowoczesne centrum biurowo-konferencyjne? Katowicka firma Metropolis, której specjalnością są inwestycje w nieruchomości komercyjne przekonuje, że budowa kompleksu Silesia Atrium z nowoczesnym centrum konferencyjnym i (być może, bo tak zakłada jedna z wersji) 18-kondygnacyjnym biurowcem ruszy kiedy tylko pojawi się inwestor, czyli& już niedługo. Choć brzmi to jak bajka, słowa szefów Metropolis trzeba brać poważnie, o tym, że potrafią realizować ambitne plany zdążyli już przekonać.

Katowicka spółka od początku obsługiwała dobrze już dziś znany projekt ekskluzywnego osiedla Planty Śląskie, który powstaje w sąsiedztwie Wojewódzkiego Parku Kultury i Wypoczynku, a równolegle z pracami nad projektem Atrium zajmuje się poszukiwaniem inwestorów na 100 hektarowe tereny w okolicach autostrady A4 (tereny pod centrum logistyczne) i planowaniem budowy kolejnych dwóch osiedli mieszkaniowych.
- Nie jesteśmy jedynie pośrednikiem, bo nie czekamy na inwestora bezczynnie. Już teraz powstają plany budowlane, załatwiamy potrzebne zgody i pozwolenia. W drugim tygodniu lutego ruszamy z kampanią, której celem będzie pozyskanie najemców biur - mówi Marek Wollnik, dyrektor Metropolis.

Szefowie Metropolis przekonują, że Atrium będzie pierwszym biurowcem, jaki powstanie w najbliższym czasie w Katowicach

- Nie będziemy więc sprzedawać pustego budynku do remontu, ale żywą inwestycję z deklaracjami konkretnych najemców - dodaje. Ostateczny kształt nada inwestycji, ten, kto wyłoży na nią pieniądze. Wśród pomysłów jest m.in. budowa na terenie obecnej drukarni 18-kjondygnacyjnego biurowca. Gdyby taki budynek powstał, całe centrum dysponowałoby większą powierzchnią biurową niż Altus - największy obecnie biurowiec klasy A na Śląsku. Dyrektor Wollnik informuje, że sama przebudowa będzie kosztować kilkadziesiąt mln zł. ceny sprzedaży nieruchomości nie da się jeszcze określić, bo zależy ona od ofert, które wpłyną do Metropolis. Dodajmy, że budynek powstanie w atrakcyjnym miejscu, niedaleko centrum Katowic, z jednej strony będzie do niego prowadzić Aleja Korfantego, z drugiej - planowana ulica Stęślickiego, której przedłużenie w tym kierunku planują władze miasta.
Data: Czw Lut 01, 2007 4:38 pm
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 1291
Wyświetleń 149885

Zobacz cały wątek

wrzuce tu
art o ogolnej perspektywie na rynku pow biurowych w Europie

W Londynie banki opuszczają biurowce
Piotr Mazurkiewicz 21-11-2008, ostatnia aktualizacja 21-11-2008 03:11

Popyt na biura po trzech kwartałach spadł o 70 proc., źle jest m.in. w Moskwie i Brukseli. Kryzys zmusi wiele banków do sprzedawania swoich biurowców

Banki to od lat jedni z największych najemców biur, zwłaszcza w dużych miastach. Jednak od początku roku sytuacja gwałtownie się pogorszyła. Ostatnio podobna sytuacja miała miejsce w latach 90., kiedy pękła bańka internetowa, i firmy z tej branży też masowo opuszczały biurowce.

Jak podaje firma doradcza Cushman & Wakefield, do końca października w londyńskim City popyt na biura wyniósł niespełna 47 tys. mkw., podczas gdy w podobnym okresie 2007 r. było to ponad 152 tys. mkw. Z biur w City zrezygnował już choćby JP Morgan. W Madrycie popyt spadł z 61,4 tys. mkw. w ubiegłym roku do 9 tys. mkw. obecnie, źle jest też w Moskwie i Brukseli.

Znacznie bardziej odporne na kryzys okazały się rynki biurowe w Paryżu czy Frankfurcie, gdzie popyt na biura cały czas jeszcze rośnie. Nieznaczny wzrost C&W zaobserwował również w Warszawie, gdzie po trzech kwartałach popyt banków na biura wyniósł 86,5 tys. mkw. Rekordzistą był Bank Pekao, który wynajął prawie 40 tys. mkw.

Zdaniem analityków w całej Europie coraz więcej banków będzie zmuszonych do sprzedawania swoich nieruchomości – C&W szacuje wartość całego portfela na 63 mld euro.

– Nieruchomości stanowią największy koszt dla banków i tylko te podmioty, które będą w stanie efektywnie zarządzać posiadanymi portfelami, będą w stanie przetrwać obecny kryzys – uważa Guy Douetil z C&W.

Biurowce często zajmowane przez banki zostały już zmuszone do obniżania czynszów – w londyńskim City w ciągu trzech ostatnich miesięcy ceny wynajmu spadły o 4,2 proc. Mniejsze inwestycje banków mogą też doprowadzić do spadku cen w innych lokalizacjach. – Obserwowany w ciągu ostatnich dwóch, trzech lat znaczny wzrost czynszów przy ulicach handlowych polskich miast może zostać spowolniony w 2009 r. z powodu ograniczania planów ekspansji banków, które były w ostatnich latach jego głównym generatorem – mówi Katarzyna Michnikowska, starszy analityk z C&W.

Branża wynajmuje coraz mniej nowych powierzchni. Analitycy spodziewają sięfali sprzedaży bankowych biurowców, które warte sąaż 63 mld euro.

Rzeczpospolita
Data: Pią Lis 21, 2008 11:49 am
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 282
Wyświetleń 10690

Zobacz cały wątek

Już w IV kwartale 2008 roku przy ulicy Wielkopolskiej w Gdańsku Łostowicach zostanie wybudowane nowe osiedle mieszkaniowe. Otoczona zielenią, modernistyczna architektura osiedla AVALON powinna wtopić się w krajobraz tej spokojnej dzielnicy. Nowoczesny kompleks składać się będzie z trzech budynków, z których każdy posiadać będzie szybkobieżną windę.

Choć ich kształty geometryczne są zupełnie różne - razem tworzą doskonale zharmonizowaną, zamkniętą całość.
Budynki o kształtach: półokrągłym, prostokątnym i na planie trójkąta miały będą odpowiednio 8, 7 i 5 kondygnacji. Sprzedażą 160 mieszkań AVALONU zajmuje się biuro PARTNERZY Nieruchomości. – Warto przy tej okazji dodać, że PARTNERZY mają najbardziej rozbudowaną sieć sprzedaży w województwie pomorskim – dodaje Agnieszka Zielińska. Pięć biur sprzedaży znajduje się w Trójmieście oraz po jednym w Bytowie i Pruszczu Gdańskim.

Inwestycja znajduje się przy ul. Wielkopolskiej na gdańskich Łostowicach i jest bardzo dobrze skomunikowana z całą trójmiejską aglomeracją. Na uwagę zasługują szczególnie nowoczesne rozwiązania architektoniczne oraz wysokiej jakości materiały wykończeniowe. Mieszkania wychodzące na zachód, północ i wschód miały będą salon od strony zachodniej z balkonem o pow. 6,54m2, aneks kuchenny z możliwością wydzielenia, jasną łazienkę razem z wc, zaś sypialnie od strony wschodniej i północnej. W standardzie deweloperskim są osłonowe ściany zewnętrzne budynku YTONG; drzwi wejściowe antywłamaniowe; okna PCV, parapety wewnętrzne konglomerat marmurowy lub postforming; grzejniki panelowe z zaworami termostatycznymi; ściany wewnętrzne murowane z bloczków Ytong lub silikatowych Silka; na podłogach wylewka. Do ceny należy doliczyć zakup komórki lokatorskiej (1.342 zł brutto/m2) oraz miejsca postojowego w cenie brutto 26.840 zł. Mieszkania w AVALONIE można kupić od 5 457 zł do 7 383 zł brutto za metr kwadratowy. Pierwszy budynek zostanie oddany do użytku w czwartym kwartale 2008 roku. (emef)

Metryczka
Nazwa: Osiedle Avalon
Lokalizacja: Gdańsk Łostowice ul. Wielkopolska
Inwestor: INVESSA Sp. z o.o.
Biuro sprzedaży: PARTNERZY Nieruchomości
Oferta: mieszkania o podwyższonym standardzie
Metraże: 49,5 – 88,5 m kw.
Standard bezpieczeństwa: bramy parkingów podziemnych sterowane pilotem, instalacja domofonowa

Źródło: Giełda Nieruchomości Pomorze
Data: Pią Wrz 21, 2007 17:05
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 1
Wyświetleń 1247

Zobacz cały wątek


Śląski King Sturge rośnie

Katowickie biuro firmy King Sturge ma nowego dyrektora i plany rozwoju

Firma King Sturge - jedna z największych europejskich firm doradczych działających na rynku nieruchomości, rozwija swoją działalność w stolicy Śląska. Do zespołu firmy dołączył niedawno Tomasz Strzyżewski, który został szefem biura w Katowicach. Oprócz doradztwa inwestycyjneo i wynajmu powierzchni biurowej i magazynowej, będzie się ona zajmował poszukiwaniem nowych gruntów pod inwestycje, zarządzanie nieruchomościami i badaniami rynkowymi.

- Mam nadzieję, że dzięki umiejętnościom oraz kontaktom, które zdobyłem w dotychczasowej pracy stworzę w Katowicach znakomity zespół - mówi Strzyżewski. King Sturge zajmuje się już m.in. pozyskiwaniem najemców do powstającego biurowca Silesia Tower dla TriGranit. Ma też na swoim koncie kampanię marketingową centrum logistycznego Cross Point w Żorach dla Osier Group i zarządzanie biurowcem Millennium Plaza w imieniu Aviva Central European Property Fund.

Jason Sharman, dyrektor zarządzający King Sturge w Polsce, powiedział uważa, że Katowice, jako stolica i największe miasto na Górnym Śląsku, stanowi ogromny potencjał dla działalności firmy. - Katowice zamieszkuje ponad 320 tysięcy osób, a cała aglomeracja to aż 2.1 miliona mieszkańców. Jest to najsilniej zurbanizowany i uprzemysłowiony region kraju i drugi po Warszawie pod względem inwestycji. Wierzymy, że połączenie odpowiedniej załogi wraz ze światowym doświadczeniem firmy zaowocuje dostarczaniem najlepszych usług dla naszych klientów - mówi Sharman.

W Europie King Sturge ma 53 biura, w 17 krajach. W sumie na całym świecie firma zatrudnia ponad 3800 pracowników działających w 165 własnych i zrzeszonych biurach. Biuro w Warszawie powstało w 2000 roku. Firma zajmuje się m.in. pośrednictwem w wynajmie i sprzedaży biur, magazynów i powierzchni handlowych, zarządzaniem nieruchomościami, obsługą rynku inwestycyjnego, wyceną, doradztwem i badaniami rynkowymi.

(jor)
Data: Wto Gru 16, 2008 12:04 am
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 126
Wyświetleń 18723

Zobacz cały wątek

Cytat:

Jesienią 2007 r. ruszy centrum targowo-wystawiennicze Expo Silesia
2006-12-11 16:45

Jedno z największych w Polsce centrów targowo-wystawienniczych Expo Silesia ma ruszyć we wrześniu przyszłego roku w Sosnowcu. Pierwszy etap jego budowy będzie kosztować 45 mln zł, zamiast planowanych wcześniej 30 mln zł - podała spółka Kolporter Expo z grupy kieleckiego Kolportera, która jest inwestorem tego przedsięwzięcia.

Podczas poniedziałkowej konferencji prasowej w Katowicach przedstawiciele inwestora ujawnili, że jedną z pierwszych organizowanych w nowym centrum imprez będą Międzynarodowe Targi Przemysłu Wydobywczego, Metalurgicznego i Energetycznego Silmex; targi zaplanowano w dniach od 11 do 14 września 2007 r.

Targi o podobnych charakterze, nazywane potocznie targami górnictwa, od lat organizowały Międzynarodowe Targi Katowickie (MTK). Była to ich największa i najbardziej prestiżowa impreza. Także w kalendarzu przyszłorocznych imprez MTK, w dniach 11-14 września widnieją Międzynarodowe Targi Górnictwa, Energetyki i Metalurgii "Katowice 2007". MTK ogłosiły nawet promocyjne ceny powierzchni wystawienniczej na te targi.

Przedstawiciele firmy Kolporter Expo nie ukrywali wcześniej, że niejasna sytuacja MTK po styczniowej katastrofie hali wystawowej, w której zginęło 65 osób, oraz związana z tym luka rynkowa, wpłynęły na decyzję o lokalizacji wartej w sumie ponad 100 mln zł inwestycji na Śląsku. O organizację międzynarodowych targów górnictwa równocześnie zaczęły zabiegać ośrodki z innych krajów.

W poniedziałek Kolporter Expo poinformował, że nakłady na realizację pierwszego etapu inwestycji wzrosną o połowę, do 45 mln zł. Zdecydowano też, że przy targach powstanie duże centrum konferencyjne.

Docelowo na ponad 17 hektarach terenu po dawnej fabryce silników "Silma" powstaną pawilony wystawiennicze o łącznej powierzchni ponad 35 tys. m kw. (w pierwszym etapie 13 tys. m kw), zewnętrzne tereny wystawiennicze o powierzchni 35 tys. m kw. (na początek ponad 20 tys. m kw.), parkingi na 1,5 tys. samochodów (w pierwszym etapie połowa), centrum konferencyjne, kompleks restauracyjno- handlowy i czterogwiazdkowy hotel.

W poniedziałek powołano również kilkudziesięcioosobową Radę Expo Silesia, złożoną m.in. z przedstawiciel nauki oraz organizacji przedsiębiorców. Na czele rady stanął b. wicepremier Janusz Steinhoff, a w skład prezydium weszli także m.in. prezes Katowickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej oraz szefowie śląskich izb gospodarczych i instytutów naukowych.

Sosnowieckie centrum bezpośrednio ma zatrudnić ponad 100 osób, przedstawiciele inwestora i miejscowego samorządu są jednak przekonani, że wokół targów powstanie wiele kolejnych miejsc pracy. Eksperci wyliczyli, że na 1 mln zł przychodów organizatora targów przypada 5 mln zł przychodów firm i instytucji okołotargowych.

Według danych firmy Kolporter Expo, polski rynek targów rośnie rocznie o ok. 20 proc. pod względem wielkości wynajętej powierzchni (przekracza ona 0,5 mln m kw.) i 15 proc. jeśli chodzi o liczbę wystawców. Blisko 54 proc. udziału w rynku mają targi poznańskie, a niespełna 17 proc. kieleckie. Udział pozostałych ośrodków nie przekracza 3-5 proc.

Kielecka grupa Kolporter skupia 10 spółek, zajmujących się m.in. całościową obsługą punktów handlowych i sieci sprzedaży oraz świadczących usługi logistyczne, informatyczne, promocyjno- reklamowe, budowlane, windykacyjne. Firmy skupione w holdingu produkują też kioski, wyposażenie sklepów i biur. W ubiegłym roku przychody grupy przekroczyły 2,6 mld zł, a zysk 12,6 mln zł. Firma Kolporter Expo istnieje od kwietnia 2006 r.

(PAP)

Data: Pon Gru 11, 2006 9:21 pm
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 464
Wyświetleń 54456
Załoga się wkurzyła

Dwie godziny strajkowali w miniony poniedziałek pracownicy Biura Sprzedaży Części Zamiennych i Biura Serwisu Huty Stalowa Wola SA. Domagają się 500 złotych podwyżki, zachowania dotychczasowej struktury organizacyjnej ich jednostek oraz zapłaty za godziny nadliczbowe. Związki zawodowe wystąpiły też o odwołanie dyrektora handlowego spółki, Krzysztofa Wujka. Na płacowo-organizacyjne postulaty zarząd już odpowiedział (negatywnie), ale czy stanie murem za Wujkiem?

Oficjalne pismo ze swymi żądaniami dwie największe organizacje związkowe w Hucie („Solidarność” i MZZP HSW) wystosowały do zarządu spółki pod koniec sierpnia. Co odpowiedział im zarząd? To, że sprawę podwyżek płac dla pracowników HSW SA w 2006 roku regulują przyjęte przez zarząd i związki zawodowe ustalenia z kwietnia 2006 r., będące wynikiem porozumienia (marzec 2006 r.) między tymi stronami. Wedle zarządu, zakończyło ono postępowanie mediacyjne w tej sprawie, a zarząd w pełni wywiązał się z przyjętych ustaleń (pracownicy otrzymali po 100 zł podwyżki).

W sprawie zachowania struktury organizacyjnej biura sprzedaży i serwisu odpowiedź zarządu brzmiała podobnie: Trwają prace nad przyjęciem najlepszych rozwiązań dotyczących usytuowania i funkcjonowania służb i komórek w przyszłej strukturze organizacyjnej HSW SA po inkorporacji HSW-Trading i Dressty. A to „przyjęcie najlepszych rozwiązań” dotyczy też oczywiście biur sprzedaży i serwisu i wiąże się nieuchronnie ze zwolnieniami, gdyż służby handlowe w łączonych spółkach dublują się (nowa spółka HSW Dressta SA ma być „chudsza” o około 300 pracowników niż tworzące ją podmioty).

Kwestię zapłat za godziny nadliczbowe zarząd skwitował zaś stwierdzeniem, że reguluje je „Polecenie Dyrektora Generalnego HSW S.A. nr 8/2006 z dnia 3.04.2006 r.” Co jest w tym poleceniu? Nakaz minimalizowania takich sytuacji, czyli de facto nie płacenia za godziny nadliczbowe (w biurze serwisu i sprzedaży są osoby mające miesięcznie po 150-170 takich godzin).

Kwestie te negocjował ze związkami dyrektor handlowy HSW SA, Krzysztof Wujek. On przedstawiał też stanowisko zarządu. Tyle tylko, że już po rozmowach okazało się, iż nie miał oficjalnych pełnomocnictw. To przepełniło czarę goryczy.

– Gdyby zarząd i dyrektor handlowy poważnie podeszli do zgłaszanych spraw, to nie doszłoby do tego protestu. Zamiast tego spotkaliśmy się z arogancją i butą dyrektora. Czy można się dziwić, że załoga się wkurzyła. Nasz wniosek o jego odwołanie jest tego konsekwencją – mówi Kazimierz Rychlak, wiceprzewodniczący hucianej „Solidarności”.

Pismo z żądaniem natychmiastowego odwołania Wujka związkowcy skierowali 18 sierpnia do Rady Nadzorczej HSW S.A. Grożą w nim, iż „w przypadku nie spełnienia naszych żądań dojdzie do zaostrzenia protestu ze strajkiem okupacyjnym włącznie”. Punktu o zmianach kadrowych w zarządzie spółki nie było jednak w programie ostatniego (20 września) posiedzenia jej rady nadzorczej.
Krzysztof Wujek został dyrektorem handlowym HSW SA w listopadzie 2005 r. (do tego czasu w zarządzie spółki nie było tego stanowiska). – Życie pisze różne scenariusze i na wszystko trzeba być przygotowanym. Ale mam w sobie dużo optymizmu. Dlaczego w Stalowej Woli ma mi się nie udać – mówił SZTAFECIE mieszkający w Warszawie Krzysztof Wujek.

Czy przygotowany jest więc na swoje odwołanie? Czy zarząd spółki stanie w jego obronie? Z dyrektorem Wujkiem nie udało nam się skontaktować. Zbigniew Nita, rzecznik prasowy HSW SA, powiedział nam tylko, że nie zajmuje się personalnymi spekulacjami i komentowaniem kadrowych postulatów związków zawodowych. A zmian w składzie zarządu, jeśli są merytorycznie uzasadnione, może dokonać rada nadzorcza spółki.

Zobacz cały wątek

mozna przez internet zamawiac, jak wszystkie inne bilety.

namiary na punkty sprzedazy biletow na autobus:

Lista biur sprzedaży bietów poza Polską:
Data: Pon 24 Lip, 2006 20:36
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 5
Wyświetleń 1369

Zobacz cały wątek


Gminy zaczynają promować także tereny prywatne
16.02.2008
W Dąbrowie Górniczej ruszył bezpłatny Bank Ziemi. Podobne przedsięwzięcie na Śląsku z powodzeniem funkcjonuje już od czterech lat w Rybniku. W Polsce takie banki działają m.in. w Zielonej Górze i w Bolesławcu.

Bank Ziemi gromadzi nie tylko oferty miejskich gruntów, ale także gotowych do sprzedaży działek i zabudowań prywatnych. Dzięki temu chętni do inwestowania mają ułatwiony wybór.

Banki Ziemi to dowód na to, że samorządy zaczynają patrzeć na interes gminy szerzej. Inwestor może nie być zainteresowany gminnymi gruntami, ale uznać za atrakcyjną ofertę prywatną. W ten sposób można zyskać nowy zakład pracy, a to oznacza wpływy podatkowe do gminnej kasy i zatrudnienie dla miejscowych.

- Osoby prywatne chcą często sprzedać lub wynająć grunty, hale, magazyny pod usługi, produkcję czy budownictwo mieszkaniowe. Dotarcie z taką ofertą do zainteresowanych nie zawsze jest łatwe. Nasz Bank Ziemi umożliwia pozyskanie wszystkich niezbędnych informacji bezpośrednio od właścicieli gruntów, którzy są zainteresowani ich sprzedażą, czy dzierżawą- mówi Marcin Bazylak, naczelnik wydziału strategii, promocji i komunikacji społecznej Urzędu Miejskiego w Dąbrowie Górniczej.

- Mamy już sześć ofert, z którymi można się zapoznać dzwoniąc pod numer telefonu 032 295-68-85. Wkrótce, po przebudowie miejskiej strony internetowej, pojawią się także w sieci - informuje Ewa Fudali-Bondel z dąbrowskiego magistratu.

- To niezła inicjatywa. Ogłoszenia w prasie kosztują sporo, a pośrednictwo biur nieruchomości jest jeszcze droższe - podkreśla Andrzej Godek, przedsiębiorca.

W sieci internetowej działa już baza danych Banku Ziemi w Rybniku. W tej chwili umieszczonych jest tam 16 prywatnych ofert. Każda z dokładną lokalizacją, powierzchnią i informacją o dostępnych mediach.

- Nasza baza danych działa od 2003 roku. Na stronie internetowej mamy dział poświęcony nieruchomościom prywatnym. Zgłoszenie odbywa się poprzez specjalny formularz, a potem dane trafiają do sieci. Z informacji napływających od inwestorów wynika, że te informacje cieszą się ich dużym zainteresowaniem. Wciąż pojawiają się nowe, a te sprzedane lub wynajęte usuwamy na bieżąco - mówi Krzysztof Jaroch, rzecznik z Rybnika.

W Zielonej Górze, w Banku Ziemi chętni mają nie tylko podstawowe dane o terenach, ale też ich zdjęcia.

- Udaje nam się to pogodzić ze współpracą z biurami obrotu nieruchomościami. Korzyści są spore, bo informacje są w jednym miejscu i każdy może dokładnie zapoznać się z ofertą - podkreśla Tomasz Nesterowicz, kierownik biura prezydenta Zielonej Góry.

Tanio i bez kłopotów

Koszt założenia bazy danych prywatnych%07gruntów nie jest duży.

Akcja promocyjna, druk ulotek i plakatów w Dąbrowie Górniczej pochłonęły 4 tys. zł.

Jedynym warunkiem umieszczenia oferty w Banku Ziemi jest przeznaczenie nieruchomości na działalność gospodarczą (zgodnie z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego) w sferze np. produkcji, usług, handlu, budowy hoteli czy zorganizowanego budownictwa mieszkaniowego. Oferta zamieszczana jest bezpłatnie na podstawie pisemnego zgłoszenia właściciela nieruchomości.

Piotr Sobierajski - POLSKA Dziennik Zachodni
Data: Sob Lut 16, 2008 12:34 am
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 13
Wyświetleń 3182

Zobacz cały wątek

Cytat:
Apartamenty i biura zamiast Browarów Dolnośląskich
Agata Saraczyńska2007-01-31, ostatnia aktualizacja 2007-02-01 11:01
"Działkę wraz z budynkami dotąd należącymi do Carlsberga kupiła firma The Hanover Company".
Duński Carlsberg przejął tradycję Browarów Dolnośląskich i produkuje piwo Piast. Tyle że od 2004 roku nie powstaje ono we Wrocławiu. Wtedy też zapadła decyzja o sprzedaży zabudowań nad Odrą, przy ul. Jedności Narodowej. Sześciohektarowa działka niemal w centrum miasta jest atrakcyjna, ale poszukiwania inwestora nie były proste - na przeszkodzie stała konieczność zachowania XIX-wiecznej architektury przemysłowej, uznanej za zabytek i prawnie chronionej. Zgodnie z miejskim planem zagospodarowania przestrzennego w tym miejscu mogą powstać mieszkania, a także obiekty usługowe i handlowe.

Przemysław Biegański, prezes zarządu Browarów Dolnośląskich "Piast" nie zdradza za ile został sprzedany dawny browar. Zapewnia jednak: - Nowy właściciel nada temu miejscu wyjątkowy klimat, a sam obiekt stanowić będzie architektoniczny wzorzec adaptacji przestrzeni postindustrialnej.

Nowego inwestora chwali również Grzegorz Roman, dyrektor departamentu architektury i rozwoju Urzędu Miejskiego: - Hanover Company ma ogromne doświadczenie w rewitalizacji obiektów zabytkowych. To, że Amerykanie zdecydowali się zainwestować u nas jest sukcesem, bo nie tylko uratują historyczna budowlę, ale przeniosą najnowsze rozwiązania architektoniczne. Dzięki nim zyskamy piękny kawałek miasta, który przez lata był zaniedbany i niedostępny.

The Hanover Company wywodzi się z Houston w Teksasie i stała się jedną z najaktywniejszych firm działających na amerykańskim rynku nieruchomości. Działa od ponad dwudziestu lat i specjalizuje się w budowie rezydencji wielorodzinnych o wysokim standardzie, które projektowała i wznosiła od Los Angeles po Charlotte.

We Wrocławiu amerykański deweloper zamierza wznieść apartamentowce, a w pobliżu mostów Warszawskich - biurowiec. Czy będzie to wieżowiec, nie wiadomo, trwają negocjacje co do wysokości zabudowy. Nowy właściciel chce też zaadaptować pochodzące z końca XIX wieku budynki, nie tylko tych sześć chronionych przez konserwatorów, ale i dwa inne. Nie wiadomo jednak, co w nich urządzi. Pewne jest, że na terenie browaru nie powstanie hipermarket.

Dr Piotr Gerber, architekt i historyk architektury industrialnej: - Przyszłość budynków browaru zależy teraz od konserwatora zabytków. Wierzę, że nie powstanie tu architektoniczna wydmuszka - zabytkowa i ładna z zewnątrz, a w środku pusta.

Sprzedaż siedziby przy ul. Jedności Narodowej nie oznacza, że Carlsberg opuści Wrocław. Jagoda Jastrzębska, rzecznik Browarów Dolnośląskich "Piast": - Już w marcu przeprowadzimy się do nowych biur i magazynów w Bielanach Wrocławskich.

Komentarz
Agata Saraczyńska

By nie było znowu rzeźni

Mam nadzieję, że okres inwestorskiego wandalizmu mamy już za sobą i przestaną znikać z pejzażu miejskiego zabytki architektury przemysłowej. Cały cywilizowany świat dostrzega ich wartość. Liczę, że Wrocław nie skompromituje się kolejnym aktem barbarzyństwa i że historia z wyburzeniem Cukrowni Klecina czy dawnej Rzeźni Miejskiej już się u nas nie powtórzy. Trzymam kciuki za nowego inwestora. Wierzę, że szacunek dla historii mu się opłaci.

Cytat: Autor: k.rostek
Data: 01.02.07, 01:05
Im bardziej Piast oddala sie od Wrocławia tym bardziej Calsberg stara sie podkreślić "wrocławskość" tego piwa. A obecnie jest ono wyraźnie gorsze (widać Browar Bosman nie jest w stanie osiągnąć jakości produkcji z Wrocławia). A juz Książ to wręcz koszmar...



I co mi po apartamentach, jak browaru nie ma. I co mi po takim wrocławskim Piaście ze ... Szczecina.
W ramach protestu - nie pijcie Carlsberga, tfuuuuu...
Data: Wto Lut 06, 2007 21:29
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 174
Wyświetleń 39136

Zobacz cały wątek

Fragmenty prezentacji Warszawy na targach w Cannes...

Warszawa miastem perspektywicznym
12.03.2008

Na targach Inwestycji i Nieruchomości MIPIM w Cannes Warszawa zaprezentuje bardzo ciekawe materiały na temat planowanych inwestycji pod hasłem "Warszawa miastem perspektywicznym". Na Bryle prezentujemy część z nich.

Targi Inwestycji i Nieruchomości MIPIM w Cannes są najważniejszą i najbardziej prestiżową imprezą targową tego typu w Europie. Gromadzą przedstawicieli najpoważniejszych firm branży inwestycyjnej, rynku nieruchomości, biur architektonicznych, pism branżowych, miast i regionów z całego świata. Organizatorzy liczą, że targi zgromadzą ponad 28 tys. Uczestników. W tym roku impreza odbędzie się w dniach 11-14 marca br. i będą na niej obecni przedstawiciele większości dużych miast. Uwagę zwraca zwłaszcza prezentacja Warszawy.

Według Biura Prasowego Urzędu Miasta dzięki udziałowi w latach ubiegłych w tej najważniejszej dla rynku nieruchomości imprezie, Warszawa nawiązała współpracę z wieloma liczącymi się firmami (m.in. HINES, ING Real Estates, Golub, Skanska), promowało działki i budynki przeznaczone w mieście do sprzedaży.

Co interesujące dla miłośników architektury i inwestycji, Urząd Miasta przygotował bardzo ciekawe prezentacje multimedialne. Prezentacje te są ciekawe, ponieważ opierają się zazwyczaj na zgłaszanych wnioskach o tak zwane "wuzetki" czy pozwoleń na budowę. Wiedzy najczęściej niebędącej w publicznym dostępie - wbrew pozorom nie wszyscy inwestorzy mają interes w ujawnianiu przedwcześnie swoich planów inwestycyjnych. Konkurencja jest ostra, dlatego też większość z zaprezentowanych inwestycji na planie Warszawy jest jedynie anonimowymi bryłami. Nie zmienia to faktu, że zaprezentowane lokalizacje są bardzo intrygujące.

Pierwszy wniosek jest taki: "będzie się działo!". Z doniesień pism branżowych dotyczących rynku nieruchomości biurowych wynika, że przewaga popytu nad podażą powierzchni biurowych zwłaszcza w tzw. Centralnym Obszarze Biznesu będzie się utrzymywać. W związku z tym możemy się spodziewać sporego przyśpieszenia inwestycji biurowych w centrum.
Po drugie potwierdzają się plotki dotyczące 350 metrowego wieżowca w miejscu Holiday Inn, tuż obok Dworca Centralnego.

Po trzecie wygląda na to, że miasto zrezygnowało z nieszczęsnego korso wokół Pałacu Kultury i Nauki. Niestety jednolita ściana wieżowców nie wygląda wcale lepiej i przydałaby się wyższa zabudowa wzdłuż ulicy Chmielnej na wysokości PKiN.

Świetne wrażenie robi dogęszczanie centrum, zwłaszcza wzdłuż Alei Jana Pawła II. Zaskakuje wysoki wieżowiec na wąskiej działce między Rondo I a Holiday Inn a także inny w miejscu Cepelii/Metropolu. Potwierdzają się plany inwestycyjne PKO BP w miejscu Rotundy. Pozytywnie zaskakują inwestycje przy Zielnej i Świętokrzyskiej. Zwraca uwagę kolejny wieżowiec Skanski w kompleksie Rondo (Rondo Tower). Dobrą robotę robi również bliżej nieznany wieżowiec na rogu Prostej i Żelaznej. Pozwala on na nawiązanie pomiędzy dwoma głównymi skupiskami wieżowców w Warszawie (Wolą i Centrum). Większość z pozostałych wieżowców jest mniej więcej znana, dlatego też nie będę ich szerzej opisywał. Zapraszam do komentowania zwłaszcza, jeżeli ktoś ma jakieś dodatkowe informacje na temat opisywanych budynków.

......................................

Cóż...Plany wielkie....Warszawa nie ogląda się na nikogo, tylko dalej ciągnie do przodu w inwestycjach i rozwoju.
Więcej wizualek w Bryle:
Data: Czw Mar 13, 2008 1:59 am
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 565
Wyświetleń 52850

Zobacz cały wątek

Załoga się wkurzyła

Dwie godziny strajkowali w miniony poniedziałek pracownicy Biura Sprzedaży Części Zamiennych i Biura Serwisu Huty Stalowa Wola SA. Domagają się 500 złotych podwyżki, zachowania dotychczasowej struktury organizacyjnej ich jednostek oraz zapłaty za godziny nadliczbowe. Związki zawodowe wystąpiły też o odwołanie dyrektora handlowego spółki, Krzysztofa Wujka. Na płacowo-organizacyjne postulaty zarząd już odpowiedział (negatywnie), ale czy stanie murem za Wujkiem?

Oficjalne pismo ze swymi żądaniami dwie największe organizacje związkowe w Hucie („Solidarność” i MZZP HSW) wystosowały do zarządu spółki pod koniec sierpnia. Co odpowiedział im zarząd? To, że sprawę podwyżek płac dla pracowników HSW SA w 2006 roku regulują przyjęte przez zarząd i związki zawodowe ustalenia z kwietnia 2006 r., będące wynikiem porozumienia (marzec 2006 r.) między tymi stronami. Wedle zarządu, zakończyło ono postępowanie mediacyjne w tej sprawie, a zarząd w pełni wywiązał się z przyjętych ustaleń (pracownicy otrzymali po 100 zł podwyżki).

W sprawie zachowania struktury organizacyjnej biura sprzedaży i serwisu odpowiedź zarządu brzmiała podobnie: Trwają prace nad przyjęciem najlepszych rozwiązań dotyczących usytuowania i funkcjonowania służb i komórek w przyszłej strukturze organizacyjnej HSW SA po inkorporacji HSW-Trading i Dressty. A to „przyjęcie najlepszych rozwiązań” dotyczy też oczywiście biur sprzedaży i serwisu i wiąże się nieuchronnie ze zwolnieniami, gdyż służby handlowe w łączonych spółkach dublują się (nowa spółka HSW Dressta SA ma być „chudsza” o około 300 pracowników niż tworzące ją podmioty).

Kwestię zapłat za godziny nadliczbowe zarząd skwitował zaś stwierdzeniem, że reguluje je „Polecenie Dyrektora Generalnego HSW S.A. nr 8/2006 z dnia 3.04.2006 r.” Co jest w tym poleceniu? Nakaz minimalizowania takich sytuacji, czyli de facto nie płacenia za godziny nadliczbowe (w biurze serwisu i sprzedaży są osoby mające miesięcznie po 150-170 takich godzin).

Kwestie te negocjował ze związkami dyrektor handlowy HSW SA, Krzysztof Wujek. On przedstawiał też stanowisko zarządu. Tyle tylko, że już po rozmowach okazało się, iż nie miał oficjalnych pełnomocnictw. To przepełniło czarę goryczy.

– Gdyby zarząd i dyrektor handlowy poważnie podeszli do zgłaszanych spraw, to nie doszłoby do tego protestu. Zamiast tego spotkaliśmy się z arogancją i butą dyrektora. Czy można się dziwić, że załoga się wkurzyła. Nasz wniosek o jego odwołanie jest tego konsekwencją – mówi Kazimierz Rychlak, wiceprzewodniczący hucianej „Solidarności”.

Pismo z żądaniem natychmiastowego odwołania Wujka związkowcy skierowali 18 sierpnia do Rady Nadzorczej HSW S.A. Grożą w nim, iż „w przypadku nie spełnienia naszych żądań dojdzie do zaostrzenia protestu ze strajkiem okupacyjnym włącznie”. Punktu o zmianach kadrowych w zarządzie spółki nie było jednak w programie ostatniego (20 września) posiedzenia jej rady nadzorczej.
Krzysztof Wujek został dyrektorem handlowym HSW SA w listopadzie 2005 r. (do tego czasu w zarządzie spółki nie było tego stanowiska). – Życie pisze różne scenariusze i na wszystko trzeba być przygotowanym. Ale mam w sobie dużo optymizmu. Dlaczego w Stalowej Woli ma mi się nie udać – mówił SZTAFECIE mieszkający w Warszawie Krzysztof Wujek.

Czy przygotowany jest więc na swoje odwołanie? Czy zarząd spółki stanie w jego obronie? Z dyrektorem Wujkiem nie udało nam się skontaktować. Zbigniew Nita, rzecznik prasowy HSW SA, powiedział nam tylko, że nie zajmuje się personalnymi spekulacjami i komentowaniem kadrowych postulatów związków zawodowych. A zmian w składzie zarządu, jeśli są merytorycznie uzasadnione, może dokonać rada nadzorcza spółki.
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 4215
Wyświetleń 177878