Siódma wyprawa do Skandynawii - tym razem fiordy zachodniej Norwegii, płaskowyż Hardangervidda, lodowce Folgefonna i Hardangerjokulen, oraz grzbiet Hallingskarvet. Wyjazd planuję na przełomie czerwca i lipca. Dojazd z południa Polski zajmie nam 2-3 dni, tyle samo powrót, 14 dni na zwiedzanie i 2-3 dni rezerwy na wypadek załamania pogody, razem 3 tygodnie.
Cała trasa ma blisko 6000km, z czego właściwa trasa turystyczna w rejonie płaskowyżu i fiordów wyniesie ponad 3500km. Nie zatrzymujemy się w Oslo ani w Bergen, nie zwiedzamy żadnych miast po drodze. Naszym celem są wyłącznie atrakcje przyrodnicze: góry, fiordy, lodowce, wodospady, górskie jeziora i wybitne punkty widokowe. Trasa jest tak zaplanowana, że każdego dnia będziemy wychodzili na kilkugodzinną wędrówkę. Może to być szczyt, pobliski lodowiec, wodospad, lub po prostu krótka pętla po okolicznym terenie. Wycieczki te nie będą długie, ani wyjątkowo męczące. Należy jednak posiadać podstawowy sprzęt turystyczny, odpowiednią odzież i co najmniej przeciętną (ze wskazaniem na dobrą) kondycję. Po powrocie z gór zakładamy obóz i nocujemy, a następnego dnia o świcie pakujemy wszystko i przejeżdżamy w następne miejsce. Jeżeli ktoś nie będzie miał ochoty iść w góry to po prostu zostaje w obozie i organizuje sobie czas wedle własnego uznania.
Koszty:
Paliwo na całej trasie, bilety promowe, płatne odcinki dróg, tunele, przełęcze, parkingi itp. – około 800zł/os.
Noclegi – pod namiotami za darmo.
Wyżywienie - około 200-400zł/os w zależności od indywidualnych potrzeb. Oboje z kolegą wędkujemy, więc ryb nam nie zabraknie
Realnie rzecz biorąc całość powinna się zamknąć w kwocie 1200zł/os. Rozumiem, że dla wielu ta kwota i tak jest nie do przyjęcia, ale proszę zrozumieć, że Norwegia jest jednym z najdroższych krajów w Europie! Z drugiej strony na niczym nie musimy oszczędzać, szczególnie na jedzeniu i atrakcjach – w tej cenie już mamy wszystko z oddzielną kabiną i prysznicem na promie włącznie. Poza tym jesteśmy całkowicie mobilni i niezależni, możemy wjechać praktycznie w każde miejsce pod warunkiem, że prowadzi do niego droga.
Jedziemy dwoma samochodami – Mazda 6 kombi diesel i Toyota Avensis kombi diesel. Mamy w sumie 6 wolnych miejsc. Zasadniczo nie mamy wielkich wymagań co do obsady naszych samochodów. Ważne, żeby byli to ludzie bezkonfliktowi i dobrze zorganizowani. Możemy również zabrać ze sobą „ na doczepkę” zorganizowaną grupkę osób z własnym samochodem. Z uwagi na konieczność wcześniejszego wykupienia biletów promowych sugeruję podjęcie decyzji najdalej do pierwszych dni czerwca.
Tak to wygląda w wielkim skrócie. Wszelkie pytania proszę kierować bezpośrednio na maila: