Cytat:
Robię to po to bo zależy mi na szerszym i poważniejszym istnieniu tej dyscypliny w kraju i to w momencie , gdzie dawno nie mieliśmy tylu nowych klubów . Więc jest to dobra okazja .
W ogóle chciałbym dożyć takiej chwili , gdzie większość graczy i/lub
stołów udało by się wyciągnąć spod dymu i smrodu knajpy w wyniku poważniejszego traktowania przez nich i może pewnej części społeczeństwa tej dyscypliny . Właśnie dobrym przykładem mogą być powstałe zwłaszcza w danym regionie te czy jeszcze inne w przyszłości , 2 go ligowe kluby , ALE WŁAŚCIWIE PROWADZONE . Bo jaki będzie pożytek i opinia klubu w tym regionie , który ciągle zajmuje słabe miejsca , albo szybko się zlikwiduje ?
Nie obraź się ale ja widziałbym Cię w PZBil (o ile już nie jesteś...?). O wiele więcej tam mógłbyś zdziałać swoim zapałem (odebrałem go jako szczery). Po Twoich słowach widzę, że Ci zależy, ale krytykując początkujących forumowiczów-bilardzistów możesz osiągnąć zupełnie inne rezultaty od zamierzonych. Pewnie, że miło by było gdyby u nas ten sport wyglądał jak np. w USA. Ale nawet tam on kręci się własnym życiem i nie wszyscy zapaleni bilardziści są zrzeszeni w narodowym związku. Ważne, że jest ich dużo i sami działają w swoich rejonach.
A więc nie w krytyce problem... Ja widzę go u nas np. w tym, że środowisko
bilardowe nie jest tak naprawdę zintegrowane. Życie kręci się wokół klubów i może to wystarczy? - nie wiem... Zastanów się lepiej ile razy przedstawiciele tych klubów zorganizowali jakieś spotkanie, naradę, forum czy po prostu pogadali na temat rozwoju tego sportu? Jedynym ośrodkiem który próbuje to robić jest PZBil ale jego działalność nie mnie oceniać...